Bez meczu Lecha Poznań ze Spartą Praga w Polsacie

Telewizja Polsat nie pokaże na otwartej antenie dzisiejszego meczu Lecha Poznań ze Spartą Praga, rozgrywanego w Pradze w ramach eliminacji do Ligi Mistrzów. Spotkanie trafi jednak do kanału Polsat Sport.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

Kością niezgody między stacją a czeskim właścicielem praw do meczu (reprezentuje go w negocjacjach spółka Sportfive) były pieniądze.  Marian Kmita, szef sportu w Polsacie, ujawnił w w poniedziałek w rozmowie z portalem Sport.pl, że za prawa do transmisji spotkania Czesi zażyczyli sobie 60 tys. euro. - Za mecz Lecha w Brugii przed rokiem na podobnym poziomie rozgrywek płaciliśmy 15 tys. euro. I za tyle, może ciut więcej, byliśmy gotowi kupić mecz z Pragi – powiedział Kmita.

Jak informuje nas Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy Polsatu, negocjacje między obiema firmami trwały do ostatniej chwili, ale ostatecznie udało się dojść do porozumienia i transmisja spotkania będzie miała miejsce. Ponieważ zostało mało czasu na jej przygotowanie, mecz nie zostanie pokazany jednak na głównej antenie, ale pojawi się w Polsacie Sport (początek spotkania o 20.30).

Prawa do rewanżowego spotkania między Lechem a Spartą, które odbędzie się w Poznaniu, Polsat już sobie zapewnił i na pewno je pokaże.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

OpenAI bliżej giełdy

OpenAI bliżej giełdy

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]